|
Strona 4 z 5  małe litery  wielkie litery  Podczas specjalnego kursu, który obejmował 220 godzinny miałam możliwość zgłębić filozofię tej metody, i jak wcześniej wspomniałam, jestem zwolennikiem niektórych jej rozwiązań. Z pewnością pomoce, które przedstawiłam zaprezentuję również mojemu dziecku, co być może ułatwi mu naukę pisania. Mając na uwadze, że niezwykle ważna w nauce pisania, jest również świadomość własnego ciała i otaczającej przestrzeni oraz umiejętność rozróżniania kierunków przed, za, w, obok, dookoła, nad, pod z moim dzieckiem podjęłabym wszelkie zabawy: typu połóż misia na łóżku, pod biurkiem itp. odróżnianie prawej i lewej strony własnego ciała oraz kierunku prawego w przestrzeni.
Wiele tego typu ćwiczeń proponuje prof. Marta Bogdanowicz. Oprócz ćwiczeń w orientacji przestrzeni sugeruje ona wprowadzenie śpiewu i rytmicznego wypowiadania wierszyków i wyliczanek w czasie rysowania szlaczków i stawiania pierwszych liter. Wpływa to korzystnie na płynność ruchu i utrzymanie się w rytmie. Zwiększa się tempo rysowania, a w dalszej kolejności pisania, ponadto wyrabia słuch fonetyczny, co ułatwia późniejszą analizę sylabową. Te kompetencje decydują o postępach w nauce czytania i pisania w wieku wczesnoszkolnym. Jako, że sama nauka pisania konkretnych liter musi być poprzedzona dużą ilością ćwiczeń wprowadziłabym z moim dzieckiem: pisanie po śladzie, obwodzenie konturów rysunku, wypełnianie wykropkowanych linii, aż osiągnie w tej czynności swobodę. Pisanie zaczęłabym od dużej liniatury, a następnie stopniowo bym ją zmniejszała. W pierwszym etapie nauki pisania liter powinnam zapoznać dziecko z częściami składowymi kreślonej litery, miejscem rozpoczęcia i zakończenia oraz drogą i kierunkiem jej stawiania. Ja, jako rodzic będę się starała ukierunkować moje dziecko na dostrzeganie podobieństw i różnic w budowie liter. Kolejnym etapem nauki będzie utrwalanie poznanych liter- przepisywanie według wzoru, a potem z pamięci. W nauce pisania mojego dziecka będę również wykorzystywała Metodę Dobrego Startu, którą starałam się już nieco opisać. Na wl<!--[if !supportFields]-->-<!--[endif]-->asne dziecko, z którym rozpocznę naukę pisania i co za tym idzie czytania będę musiała jeszcze zaczekać, ale wiele z zaprezentowanych przeze mnie przykładowych ćwiczeń realizuję w pracy zawodowej z 6-latkami. Widać już pierwsze postępy między innymi: prace są dokładniejsze i bardziej estetyczne, a w niektórych, indywidualnych przypadkach poprawa w kreśleniu szlaczków czy pisaniu liter jest ogromna. Dzieci chętniej zaczynają pisać, są ciekawsze, pytają o litery, których jeszcze nie poznały. Budzi się w nich również chęć do nauki. To moje pierwsze malutkie sukcesiki pedagogiczneJ, które mnie OGROMNIE cieszą. Mam nadzieję, że w pracy z moim osobistym dzieckiem, kiedyś za parę lat, wykorzystując przedstawione powyżej pomysły będę również odnosiła podobne sukcesy.
|